Polaroid Photo

Yubi o RPG

Wybierz temat:

Sun
24
Sep '06

O świecie

Świat klasycznych Gwiezdnych Wojen (tj. części 4-6) nie jest czarno-biały. Można przyjąć założenie, że filmy pokazuję konflikt tylko z perspektywy Rebelii. Pozostaje wówczas sporo miejsca na argumentacje drugiej strony. Imperium też ma swoje racje, których w filmie nie ma, ale łatwo można je dopowiedzieć.

Na dobrą sprawę, do każdego, nawet tak czarno-białego świata jak Śródziemie, można dorobić racje Złych, czego przykładem JeśkowaOstatni władca pierścienia”.

Za to cenię japońskie anime. Jak zły by nie był adwersarz bohaterów, zawsze ma jakieś swoje racje, z którymi można dyskutować. Często wie, że czyni zło, ale uważa, że nie ma innego wyjścia i jest w swoich oczach usprawiedliwiony.

Taki chciałbym mieć świat Epici. Pełen konfliktów, za którymi można się opowiedzieć, ale nie czarno-biały. Każda strona robi to, co robi, bo to uważa za słuszne. Nie będzie tam Zła Wcielonego, które chce zniszczyć świat lub rzucić go na kolana. Jednocześnie musi to być świat, w który łatwo wpasują się gracze, ze swoimi Sprawami. Musi zatem być na tyle określony, żeby go „poczuć”, a z drugiej strony na tyle luźny, aby tworząc Sprawę, można rozwinąć skrzydła wyobraźni.

Na razie nie mam tego świata dużo. Ot, ogólne zarysy, garść pomysłów… Oto one:

  • Marchie - dużo małych księstw walczących ze sobą nieustannie. Wszyscy władcy w jakimś stopniu spokrewnieni ze sobą, np jako potomkowie jedna dynastii. Najprawdopodobniej będzie to pozostałość dawnego Imperium, które załamało się pod własnym ciężarem.
  • W jednej z Marchii - przewrót pałacowy i nowa dynastia. Agresywne podboje i podporządkowywanie sobie słabszych księstw.
  • Polis Elfów – nazwa zdecydowanie robocza. Elfy generalnie interesują się ratowaniem świata, nie rozdrabniają się na jakieś walki między sobą. Dodałem je, aby było naturalne miejsce do tworzenia Spraw typu „Ratowanie całego świata”. Oznacza to jednocześnie, że w świecie będzie musiała zaistnieć siła, która będzie zdolna zagrozić całemu światu. Ktoś, komu tylko potężne Elfy będą w stanie sie przeciwstawić. Nie podam szczegółów, bo nie myślałem jeszcze o odpowiednich motywacjach dla takich typków, chociaż chodzą mi po głowie „standardowi” źli czarnoksiężnicy.
  • Na wybrzeżu przyczółek buduje duże, ekspansywne państwo. Jest to desant kolonistów jakiegoś zamorskiego mocarstwa. Mocarstwo jest rządzone przez Dobrego Nekromantę – człowieka, który widzi sytuację w Marchiach i nie chce, aby ludzie ginęli w wojnach. Sam ma armię martwiaków. Chce podbić Marchie, żeby ludzie tam przestali się zabijać w niepotrzebnych i bratobójczych wojnach.
  • Na rubieżach znanego świata znajdzie się miejsce na rozległe stepy, opanowane przez orcze plemiona koczownicze. Szamanizm, agresja, najazdy, ale też duma, ulotna sztuka (pieśni, opowieści), przywiązanie do plemienia. Istoty, dla których honor to wojna, a wojna to honor.

Wszystkie elementy starałem się konstruować w taki sposób, aby gracze mogli łatwo znaleźć miejsce dla swoich postaci. Będą mogli stworzyć sobie Marchię i umieścić ją na mapie. Zbudować elfie Polis. Wymyślić orcze Plemię. Przyczółek Mocarstwa… W opisie świata znajdzie się po kilka przykładów na każde z powyższych, ale większość mapy będzie „pusta” – przygotowana dla graczy i ich wyobraźni.

Jeszcze słówko wyjaśnienia. To, że zarysowuję tu konflikty polityczne, nie oznacza, że Sprawy musza być właśnie takie. Bohaterowie mogą przecież walczyć o sprawy codzienne – rodzinę, wioskę, miasto, oddział wojska, grupę rozbójników (np. Robin Hood). Nic nie stoi na przeszkodzie, aby walczyć za abstrakcję – religię, ideę polityczną czy „prawdę”. Nie chcę nakładać żadnych w tej kwestii żadnych ograniczeń.

Comments on O świecie

  1. zuichou Mówi:

    Hmmm…
    Nie wiem, czy nie jest to czasem sprzeniewierzenie się oryginalnej idei, która przyświecała powstaniu pomysłu na grę. Ograniczanie graczy do jednego, choćby i bardzo elastycznego, świata, jest jednak ograniczeniem.
    Świat, który opisujesz, może być światem, że tak powiem, domyślnym - oferowanym graczom na początek, póki nie zdobędą doświadczenia i odwagi do stworzenia własnego świata.
    Myślę, że mechanika Twojej gry powinna być tworzona przy założeniu, że świata, który opisuje, jeszcze nie ma, tak, by jak najłatwiej można było “przeszczepić” do niej, w miejsce istniejącego, Śródziemie, Spirę, Stację kosmiczną na obrzeżach znanego obszaru Galaktyki, londyńskie metro, czy dowolny inny, większy lub mniejszy, świat.

    Mam nadzieję, że moja krytyka jest raczej konstruktywna?

    Pozdrawiam!

  2. Yubi Mówi:

    Ha!

    Mając określoną ilość czasu na pisanie, nie zdążę w każdym wpisie wyczerpać tematu. Uprzedziłeś mnie - bo owszem, świat (który-jeszcze-nie-ma-nazwy) nie będzie jedynym, danym raz na zawsze, ostatecznym. Przeciwnie - opiszę, jak tworzyć settingi pod Epicę. Oraz jak wykorzystywać codzienne wiadomości do tworzenia kampanii. Uważam, że np. współczesny Irak, Afganistan, Czeczenia czy Tybet są gotowcami do Epici. Przecież każda ze stron ma swoje racje, w które wierzy.

    Dzięki za to, że trzymasz rękę na pulsie. I cierpliwości! W końcu wszystko opiszę :-)

    P.S. “Epici”. Ochydnie to wygląda. Coraz mniej lubię tę nazwę.
    P.P.S. Możliwe też, że Epica ujrzy światło dzienne bez tego “domyslnego” świata fantasy. Wszak opisanie go to wiele godzin nad klawiaturą…

  3. Darken Mówi:

    O, pomysł mini settingów jest cool, pełno ich poza tym leży na sieci.
    Dodatkowo możesz stworzyć listę pytań która pomagała by tworzyć grupie własny setting.

Leave a comment