Polaroid Photo

Yubi o RPG

Wybierz temat:

Thu
12
Oct '06

Za wieśniaka - 1PD

Jeśli chciałbym rozpisać Gimlego na mechanikę Epiki, okaże się, że jedyną zmianą między Gimlim jakiego spotykamy w Rivendell a Gimlim, którego żegnamy w Gondorze jest podejście do Elfów. Czy jest lepszy w walce? Nie, bo już na początku plasował się na samym szczycie. Lepiej się wspina? Nie. Lepiej biega? Wątpię.

Czy Legolas jakoś „awansował”? Stał się Legolasem piątego poziomu? Nie, mistrzostwo w posługiwaniu się łukiem miał na karcie od początku.

Aragorn? No, zmienił mu się archetyp ze „Strażnika” na „Króla”. Zmienił swoje podejście do kilku rzeczy na świecie, np. hobbitów.

Marry i Pippin? Nauczyli się odrobinę walczyć. Poznali trochę świata. I tyle.

Jeśli patrzeć na nich przez pryzmat mechaniki, okazuje się, że zmieniło im się Credo oraz nabyli drugo- czy trzeciorzędne umiejętności (zdolność do machania mieczem nie jest wyznacznikiem roli niziołków w powieści).

Nie widzę powodu, dla którego mechanika Epiki miałaby utrzymywać RPGowy schemat Punktów Doświadczenia i rozwoju cech. Niech raczej Bohaterowie zaczynają jako postaci silne. Jak pisałem poprzednio, dowolne przekonanie z Credo można zmienić w każdej chwili. Można manipulować przy postaci przez zasadę Zmiany. Nie potrzeba nic więcej. Rozwijanie postaci – nie. Zgłębianie, eksploracja postaci – tak.

To nie będzie gra o przechodzeniu ścieżki od zera do bohatera.

(Być może uda mi się gdzieś przemycić regułę nabywania nowych umiejętności – w hołdzie dwóm rzuconym w szeroki świat Hobbitom.)

Tak sobie myślę, że może to być nawet bardziej kontrowersyjne niż brak śmierci.

Comments on Za wieśniaka - 1PD

  1. zuichou Mówi:

    Takie rozwiązanie chyba nawet wynika z samego założenia, że Opowieść o bohaterach, ich związek ze Sprawą i zaangażowanie w nią, jest ważniejsza od samych bohaterów. A jako takie, wszystkie niemal decyzje są tu kontrowersyjne :)

    Może będzie ciężko się do tego przyzwyczaić, za to nie będzie raczej trzeba borykać się z przyziemnymi i miałkimi ograniczeniami typu “Czy Gimli jest dość silny, by wejść z Aragornem na Ścieżkę Umarłych?”, “Czy Kimahri jest dość silny, by pokonać Birana i Yenke?”

    P.S. Co do współczynników wszelakich, to raczej intensywnie zmieniającym się byłby, jeśli będzie, współczynnik sławy/niesławy bohatera, tudzież innej charyzmy?

    P.P.S. Czy Gimli lepiej biega? — tu może pomińmy minutą ciszy sprawę rozczarowującego (mnie przynajmniej) podejścia pana Jacksona do Gimlego, zwłaszcza w Dwóch Wieżach…

    Pozdrawiam!

  2. Yubi Mówi:

    Odnośnie pierwszego PS: nie planowałem takiego.

    Odnośnie drugiego PS: ;-)

  3. bayushi Mówi:

    Pomysł ze zmieniajacą się sławą, czy ogólnie “relacją ze światem” wydaje mi sie bardzo dobrym pomysłem. Może sam gracz się nie rozwija, ale rozwijają się: relacje z innymi graczami, relacja ze Sprawą i też jakoś z otoczeniem.
    Faramir poznal Froda i Sama i od razu inaczej zareagował na spotkanie Pipina.
    Takie rozwijanie relacji to z jednej strony ukłon dla graczy, którzy jednak potrzebują coś zmieniać na karcie, a z dugiej - wspaniały smaczek w samej grze.

Leave a comment