Najpierw małe ogłoszenie, na prośbę znajomego.
W dniach 18 - 20 kwietnia br. w Centrum Targowym w Krakowie odbędzie się impreza pod nazwą “LEVEL_01 Targi Gier i Zabezpieczeń oraz Multimediów dla Edukacji”. Głównym tematem ma być rozrywka multimedialna, ale znajdzie się też miejsce na tradycyjne planszówki, bitewniaki i RPG. Zapraszamy!
A teraz post właściwy:
Ostatnio robiliśmy sobie postaci do sesji przez Skype. Zew Cthulhu, czasy współczesne. Zaproponowałem intrygę uwzględniającą niedawne przypadki przecinania światłowodów podmorskich (jeśli zupełnie nie kojarzycie - w ciągu dwóch tygodni przecięto 5 wiązek, powodując poważne kłopoty z łącznością w krajach arabskich). Pomysł niestety upadł, ale skłoniło mnie to do rozważań.
Czy zdarza wam się w grach komentować rzeczywistość? Podejmować aktualne tematy, tworzyć przygody, które odwołują się do tego, co słyszycie w telewizji?
Chciałbym sobie zagrać w przygodę osnutą wokół wojny informacyjnej między Zachodem a Arabami, gdzie incydenty ze światłowodami byłyby wynikiem fabuły. W momencie, kiedy to piszę, na topie jest sprawa nieszczęsnego amerykańskiego satelity szpiegowskiego oraz Kosowo. To motywy, które można świetnie wykorzystać, nie tylko bezpośrednio. Na przykład, satelita może motywem ze świata SF. Niech tam znajdują się Superważne Materiały (TM), które nie mogą wpaść w Niepowołane Ręcę (TM). Trzeba je ocalić albo mieć pewność, że zostaną zniszczone. Albo niech zamiast satelity będzie awaria na stacji badawczej. Trzeba ocalić znajdujących się tam naukowców.
Bardoz dużo można wymyślić jedynie przeglądając gazety.
Hehe, właśnie rozpisywałem wczoraj stronnictwa które chciałyby dopaść takiego satelitę i główną oś fabuły. Ja planowałem spy i action
Polterowy dział Zewu Cthulhu robił przesiewki materiałów prasowych pod kątem zastosowania informacji z rzeczywistości do gry. Nazywało się to “Mityczny [nazwa miesiąca]“. Ja sam nigdy z czegoś takiego nie korzystałem, nie budowałem tak przygód, ale wydaje mi się to ciekawą inspiracją. Ale cóż, nie gram w systemy współczesne. Może zmieni się to jak dorwę nowego Wilkołaka, ale to jeszcze trochę…